rumiana . wielokrotnie zwodziła ją ładność i brała w swoje syrenie władanie . a zakręt , który jest w niej , nigdy nie będzie prostą . tak wygląda utożsamiony internet . jest łazarzem . poniekąd ci o tym opowie . sztuka jest sztuką . a wszystko inne , jest wszystkim innym . puzzlement . mistrustful . if you let your mind take form , it becomes localized . when you feel that happen , return and come back to a formless state .


2 stycznia 2011

Paolo Roversi o Irvingu Pennie : To nie dokumentacje, to coś przeciwnego, to ujawnianie, to odkrycia.


Oczywiście mnie ten tekst interesuje, gdyż traktuję dokumentację niezwykle poważnie. Najpoważniej. Poważniej niż podmiot. Dokumentacja jest podmiotem.

Pornographic Imagination

Należy podróżować, unikać rozgłosu, być pokornym, ciągle wierzyć w prawdę i dobro. Należy każdego dnia pracować nad miłością ( którą wybraliśmy, lub która nas opuszcza ), wspierać wszelkie próby walki – bezcenny owoc. Należy szanować własną seksualność i ufać jej bardziej niż własnej pamięci.  Należy podróżować tylko w jednym celu, należy być wiernym tylko w jednym celu, należy ufać tylko i wyłącznie w jednym celu. Dokładnie w tym objawia się piękno. A marzenie oddania, to dług. Prośba, to dług. (...)

Nie ma już miejsca na ziemi. Nie ma już miejsca na taką ilość geniuszu, wytrwałej i nieprzerwanej ludzkiej pracy. / greatstaystill



Uznaj pojmij nie jesteś sobą nigdy nie jesteś sobą nigdy z nikim w żadnej sytuacji być człowiekiem to znaczy być sztucznym.

Testament Witold Gombrowicz


Każdy jest odpowiedzialny przed społeczeństwem jedynie za tę część swego postępowania, która dotyczy innych. W tej części, która dotyczy wyłączniego jego samego, jest absolutnie niezależny; ma suwerenną władzę nas sobą, nad swoim ciałem i umysłem.

John Stuart Mill



Jak zerwać z modelem głodującego artysty produkującego dzieła warte miliony dolarów? To pytanie dręczyło młodego nowojorskiego biznesmena Moti Shniberga. I wymyślił fundusze emerytalne dla artystów. Do jednego z nich należy Polak Paweł Althamer
- Podczas swojej pierwszej wystawy nie miałem pieniędzy na ciężarówkę, która przewiozłaby moje prace na wystawę, sprzedałem więc jedną sztukę pewnej galerii za 50 dolarów. Galeria odsprzedała ją za 275 tysięcy - wspomina kalifornijski plastyk John Baldessari. To typowa historia - sztuka to najbardziej niesprawiedliwy biznes świata.

Gazeta Wyborcza 2005-07-21


Ukłucie chłodu w żołądku, ból i zawroty głowy, i nastawiłem metronom, stoper wspomnień, na próżno. Ktoś mówił o pożądaniu, mówił niewyraźnie: pisałem o czarnym wietrze z piątej pieśni piekła. I było tak duszno. Czy największą radością, jaką możemy komuś dać, nie jest cudowna radość przekraczania granic razem i potajemnie, we dwójkę, na przekór światu? Chciałem cię przeszmuglować w zupełnie nieznane ci strony, gdzie sztuką jest chłodna uległość, zmyślna i natychmiastowa.

Andrzej Sosnowski "Kobieta otwierająca telegram, na jej twarzy maluje się niepokój"



(...)„obsceniczność” jest dla człowieka czymś pierwotnym, ideą zakorzenioną w ludzkiej świadomości o wiele głębiej niż chora społeczna awersja wobec tego, co cielesne. Ludzka seksualność jest, nie wspominając nawet o jej poskramianiu przez chrześcijaństwo, zjawiskiem podlegającym nieustannej dyskusji, i, przynajmniej potencjalnie, bliżej jej do przeżyć ekstremalnych niż do codzienności. Nawet w swej najłagodniejszej formie, seksualnością wciąż rządzi demoniczna siła. Co pewien czas popycha ona ludzki umysł w kierunku niebezpiecznych żądzy z pogranicza tabu, które wahają się od nagłej, nieuzasadnionej chęci wykorzystania przemocy wobec drugiej osoby, do iście zmysłowej tęsknoty za całkowitym uśpieniem własnej świadomości, do tęsknoty za śmiercią. Nawet gdy rozumiemy uprawianie miłości w kategoriach prostych odczuć fizycznych i nastroju, nawet wtedy akt miłosny przypomina atak epileptyczny, przynajmniej do tego samego stopnia, a może nawet bardziej, co spożywanie posiłku czy rozmowę. Każdy kiedyś odczuł (przynajmniej w swych fantazjach) siłę erotycznego przyciągania związaną z fizycznym okrucieństwem, czy erotycznego powabu rzeczy wstrętnych i odrażających. Te zjawiska są dla człowieka czymś zupełnie naturalnym. Jeśli tylko nie wykluczymy ich, traktując jako czyste zaburzenia nerwowe, to obraz ludzkiej seksualności będzie inny, i bardziej skomplikowany, od tego popularyzowanego przez oświeconą opinię publiczną.

Susan Sontag, frag. z "The Pornographic Imagination", tłum. Karolina Lea Żabierek - guerilla translator



Połączenie ogniw w łańcuchu prawd jest w każdej dziedzinie wiedzy tak silne, że ten kto sobie zapewnił całkiem pewne posiadanie jednej jedynej z nich, może się bez wątpienia spodziewać, iż wyszedłszy z tego punktu, zdobędzie całość.

Artur Schopenhauer, z: „O wolności ludzkiej woli”

The stroke

"Indeed, for me there is not much difference between teaching and research: in teaching I turn to my future colleagues and in the investigation of manuscripts I meet colleagues from the past."


Trzeba słuchać muzyki życia. Większość słucha tylko dysonansów. — Theodor Fontane



Tam gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła. Tam gdzie nasza nędza, tam też jest nasza wielkość. Tam gdzie jest ciemność, tam także panuje światło. J. Ladriere

Pewna linkownia.

Linkownia obrazowego terroryzmu: Ja lubię obce linkownie.

Just hang on.

od noer lodka

Nie ma chleba cała Polska.

W Poznaniu Polska nie ma chleba.

Dziś wybieramy się na lodowisko. Nie będę zmian komentować. Za zmiany!

Wyjście przed sklep z pamiątkami to dobry i zabawny film. Siedzieli przed nami starsi Państwo i nie dość, że nie wyszli, choć istnieje możliwość że to film sytuacyjno pokoleniowy - na dodatek szczerze się prześmiali przez fabułę. Polecam kino i dobre towarzystwo. Wiele ciekawych dyskusji. Banksy nikogo już nie zachęca do robienia sztuki.

I jeszcze Nowhere boy też Lennona warto poznać.

Muszę jakoś dociec po co mi ten blog. Po co Wam. Po co światu..  Za chlebem.



The bionic woman

Rebecca Horn, Cornucopia, Seance for two Breasts, 1970






She made her name dressing her friends as unicorns. Now she creates ‘machines with souls’. Jeanette Winterson meets Rebecca Horn

The Guardian, Monday 23 May 2005 12.21 BST

‘In 1964 I was 20 years old and living in Barcelona, in one of those hotels where you rent rooms by the hour. I was working with glass fibre, without a mask, because nobody said it was dangerous, and I got very sick. For a year I was in a sanatorium. My parents died. I was totally isolated. That’s when I began to produce my first body-sculptures. I could sew lying in bed.”

Rebecca Horn is an artist of transformation. From her beginnings, 40 years ago, to her retrospective at the Hayward in London, she has remained true to what she calls her “transformative message”. She is an installation Ovid, “ready to tell how bodies change into other bodies” (translation, Ted Hughes). In her work, objects and people morph.
Art has the knack of helping us to see what we would normally miss. A Cézanne apple is, after all, an apple, but one of the few we are likely to look at. Normal vision is dull and practical. Artists see better than we do, and help us to look twice. Horn’s way of seeing is to go past the sensible, obvious arrangements of objects and people, and rearrange them in a way that is not obvious at all. There’s a Duchamp feel to it, and a Beckett-like absurdity, but such is the authority of Horn’s vision that her creations feel natural and revelatory. They offer the paradox of recognition and surprise. They make sense, intuitive sense.
Make the world to believe in you and to pay heavily for this privilege. Gilbert & George

Szukaj na tym blogu