rumiana . wielokrotnie zwodziła ją ładność i brała w swoje syrenie władanie . a zakręt , który jest w niej , nigdy nie będzie prostą . tak wygląda utożsamiony internet . jest łazarzem . poniekąd ci o tym opowie . sztuka jest sztuką . a wszystko inne , jest wszystkim innym . puzzlement . mistrustful . if you let your mind take form , it becomes localized . when you feel that happen , return and come back to a formless state .


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

1 lutego 2012

Zmarła dzisiaj, miała 89 lat Szymborska. Dorothea Tanning zmarła w wieku 101 lat. Mike Kelley zmarł mając 57 lat.

Wszelka wiedza, która nie wyłania z siebie nowych pytań, staje się w szybkim czasie martwa - mówiła Szymborska, odbierając Nagrodę Nobla.

Taki dzień.

18 grudnia 2011

"W świecie designu nie da się żyć." V. Havel

"Zdziwienie i świadomość nieoczywistości to moim zdaniem jedyne możliwe drogi wyjścia z niebezpiecznego świata cywilizacyjnej pychy. Bo czyż w ogóle istnieje coś oczywistego?"

"Nie jest wykluczone, że wszystko jest tylko po to, żebyśmy mieli się czemu dziwić. I że my jesteśmy tylko po to, żeby ktoś się mógł dziwić. A właściwie dlaczego potrzeba, żeby ktoś się czemuś dziwił? Jaką alternatywę ma sam byt? Przecież gdyby nie było niczego, nie byłoby też nikogo, kto by to zauważył. A gdyby nie było nikogo, kto by to zauważył, to rodzi się pytanie, czy w ogóle istniałby też sam niebyt."


"Nadzieja nie jest przekonaniem, że coś się dobrze skończy, tylko pewnością, że coś ma sens, bez względu na to, jak się skończy"


"Zawsze mnie zaskakiwała szczególna sprawa, że umierają również tacy ludzie, którzy całe życie myśleli o śmierci, którzy tyle z niej i jej sensu zrozumieli, dla których temat istnienia i nieistnienia był tematem życiowym. Wiem, że jest to niedorzeczność, ale zawsze mam uczucie, że ci, którzy tak radykalnie przekroczyli horyzonty ludzkiej wegetacji i tak głęboko oddawali się całym swoim jestestwem pytaniu o sens ludzkiej doczesności, powinni być jakoś zawczasu wykupieni czy amnestiowani; jakby śmierć miała odczuwać choćby przed tymi, których duch żył tak długo w tak intymnej łączności z nią, jakiś respekt czy wstyd. I zawsze zostaję zaskoczony odkryciem, że tak nie jest – a jest wręcz przeciwnie, jakby właśnie na tych, którzy z niej najwięcej zrozumieli, najbardziej jej zależało; chyba ze strachu, że mogliby jej tajemnice w końcu przejrzeć, śpieszy się ona do nich bardziej niż do innych.
    Ale czy dosięga ich rzeczywiście? Nie jestem całkiem pewien, że to, co się raz stało, co raz było, nie może się odstać, „od-być” jakimś sposobem, to mianowicie jest „tu-tam-gdzieś”, a żadna martwica mózgu nie może w tym nic zmienić. I wydaje mi się, że tacy ludzie, jak profesor Patočka, ze wszystkim, czym byli, co przemyśleli, co zrobili, istnieją dalej tu, tam, gdzieś – nawet jakoś znacznie bardziej niż ci liczni, których śmierć nie ma się co obawiać i w stosunku do których nie ma powodów do pośpiechu". "Ostatnia rozmowa"


13 grudnia 2011

Grupa Metawera Marlena Niestro, Hodowla bezstresowa

za: Polskie rozgrzewanie berlińskiej chłodni

„Rozbiórka Żelaznej Kurtyny"; Wystawa otwarta 24.11.2011 w starej chłodni Berlina.

Artyści uczestniczący wystawie: Sylwester Ambroziak, Zbigniew Blukacz, Kazimierz Cieślik, Witosław Czerwonka, Marta Deskur, Grupa Metawera, Mikołaj Golema, Bożena Grzyb-Jarodzka, Ryszard Grzyb, Grzegorz Hańderek, Paweł Jarodzki, Alicja Jodko, Mariusz Jodko, Jerzy Kalina, Marek Kamieński, Jadwiga Kocur, Robert Konieczny, Jerzy Kosałka, Anna Krenz, Krzysztof Kula, Maciej Linttner, Roman Maciuszkiewicz, Lech Majewski, Marcin Mierzicki, Mateusz Okoński, Mariusz Pałka, Wojciech Puś, Andrzej Rerak, Daria Rozmarynowicz, Jacek Rykała, Łukasz Skąpski, Piotr Skiba, Lech Twardowski, Ireneusz Walczak, Henryk Waniek, Małgorzata Wielek-Mandrela, Ewa Zawadzka;

8 grudnia 2011

Stary most Poniatowskiego

Stary most Poniatowskiego wyłonił się z dna Wisły. Poziom rzeki jest najniższy od 100 lat. Można więc pospacerowac po starych torowiskach mostu, który został odbudowany w 1926r po zniszczeniu przez wycofujace się wojska rosyjskie. To przęsło leżało pod wodą od 1944 roku kiedy zostało wysadzone przez Niemców. Niezwyłe przeżycie móc spacerować po przedwojennych moście swietnie zachowanym:-) wejść można suchą stopą od praskiej strony.

fot. text: Rafal Sowinski /FB

27 listopada 2011

"spokojnie to tylko Awaria"

"spokojnie to tylko Awaria" 

Aleksandra Gerlach, Katarzyna Krakowiak, Karolina Kubik, Franciszek Orłowski, Wojciech Pustoła, Bianka Rolando, Mateusz Sadowski, Iza Tarasewicz, Alicja Wysocka, Piotr Żyliński
 
22 listopada - 12 grudnia 2011 (Wystawa czynna: pn-pt 10.00-15.00; dodatkowe godziny otwarcia wystawy +48 533 536 750)

Galeria Spokojna ASP, ul. Spokojna 15, Warszawa

Artyści biorący udział w wystawie to absolwenci Pracowni Transplantacji Rzeźby oraz Pracowni Działań Przestrzennych, które w ramach Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu prowadził Mirosław Bałka. Po ośmiu latach współpracy z uczelnią poznańską dołączył do grona wykładowców Wydziału Sztuki Mediów i Scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Wystawa prezentuje fotografie, lightbox, projekty video, rysunki oraz działania performatywne.

Tytuł wystawy spokojnie to tylko Awaria odnosi się w sposób luźny do filmu Airplane II: The Sequel - amerykańskiej komedii z 1982 roku parodiującej filmy katastroficzne oraz będącej kontynuacją starszego o dwa lata filmu Czy leci z nami pilot?, a ten z kolei odnosi się do roku 1980, kiedy Mirosław Bałka zaczął studia na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Aczkolwiek nie jest tak wesoło.
Aktualna sytuacja polityczna, kiedy niepokój społeczeństwa jest łagodzony pasami bezpieczeństwa rządów oraz prawie idealną wizją przyszłości, powinna nas zastanowić.
Zwracanie uwagi na bieżące problemy jest i zawsze pozostanie zadaniem artystów.
Bez względu na wiek.

Mirosław Bałka


2 listopada 2011

Tribute to Fangor

"
Pozornie ciężko jest odnaleźć punkt styku między artystami najmłodszego pokolenia i tuzami polskiego malarstwa, takimi jak Fangor. Mimo to wpisani w te same ramy akademickiego wychowania, parając się tym samym zawodem poszukują podobnych metod twórczych, ich myślenie o sztuce często jest sobie pokrewne. Forma, jako sposób manifestacji tego myślenia, staje się wyjściem dla prac młodych artystów, którzy uczestniczą w projekcie „Tribute to Fangor”.
(...)
Artyści w ramach Tribute to Fangor pokazują jak szeroki jest zakres wpływów legendy polskiego malarstwa. Od poczciwego dziadka, którego opowieści zawsze warto wysłuchać, po autorytet, człowieka, który określił stan posiadania polskiej sztuki.
"
Alek Hudzik


Już w sobotę 5 listopada o godz. 19.00 w galerii BWA Warszawa odbędzie się wernisaż projektu ArtBazaar „Tribute to Fangor”.

Tribute to Fangor: Agata Bieńkowska, Michał Chudzicki, Mikołaj Długosz, Kuba Dąbrowski, Przemek Dzienis, Maciej Landsberg, Sławomir Pawszak, Mateusz Sadowski, Paweł Sysiak, Małgorzata Szymankiewicz i Iza Tarasewicz. Tekst w katalogu: Alek Hudzik. Przygotowanie wystawy: Piotr Bazylko i Krzysztof Masiewicz.

www.tributetofangor.blogspot.com 

 Iza

17 października 2011

Mikołaj Smoczyński

„Mikołaj Smoczyński retrospektywnie – Na granicy widzialnego”, Galeria Lipowa 13, Lublin, wystawa czynna do 23 października 2011.

Zdj. „Piramida”, fragment realizacji z Centrum Sztuki
Współczesnej Zamek Ujazdowski, 1993


2 października 2011

Pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100 proc. przypadków

Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa" - dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla

Pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100 proc. przypadków, nawet jego najbardziej złośliwe odmiany - twierdzi dr Ernesto Corntrerasa, który w swojej klinice wyleczył z raka wiele tysięcy pacjentów


Witamina B17, amigdalina albo letril - to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji. Najpierw znaleziono ją w jądrach pestek moreli, potem stwierdzono, że występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin. Najwięcej jednak w pestkach popularnych owoców, takich jak morele, brzoskwinie, nektaryny, śliwki, jabłka, gruszki, wiśnie czy czereśnie.

Lecznicze działanie B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat, proponując użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że B17 skutecznie leczy raka pojawiły się ponad 50 lat temu. Jej gorącym propagatorem był biochemik dr Ernest Krebs. Szacuje się, że od tego czasu około 100 tys. chorych na raka wyleczonych zostało letrilem. Skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100 proc. pod warunkiem, że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy tzw. chemią. Jednym z najbardziej znanych współczesnych ośrodków leczących letrilem jest meksykańska klinika dra Ernesto Contrerasa Rodrigueza.
  

Deklaracja okupacji Nowego Jorku

Gromadzimy się solidarnie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec masowej niesprawiedliwości. Nie możemy przy tym zapominać o powodach, które nas tu sprowadziły. Piszemy, by pokazać wszystkim ludziom na całym świecie, którzy czują się pokrzywdzeni przez działania globalnych korporacji, że jesteśmy ich sojusznikami.
My, zjednoczony tu lud, chcemy zwrócić uwagę na pewne prawdy. Że przyszłość gatunku ludzkiego zależy od współpracy jego przedstawicieli. Że nasz system polityczny powinien chronić nasze prawa, a w sytuacji gdy jest na to zbyt skorumpowany, każdy z nas ma obowiązek walczyć o prawa swoje i swoich sąsiadów. Że wszelka władza demokratycznych rządów pochodzi od ludu, ale globalne korporacje nie pytają nikogo o zgodę, gdy zawłaszczają bogactwo innych ludzi i naszej planety. Że w sytuacji, gdy o wszystkim decyduje potęga ekonomiczna, nie jest możliwa żadna prawdziwa demokracja. Przemawiamy do was w sytuacji, gdy korporacje – stawiające zyski ponad ludźmi, własne interesy ponad sprawiedliwością, dominację ponad równością – kierują tak naprawdę naszymi władzami. Zebraliśmy się tu pokojowo, do czego mamy demokratyczne prawo, by uświadomić wszystkim te fakty.

To wielkie korporacje:

Ponoszą odpowiedzialność za bezprawne zajęcia naszych domów za długi, często przez instytucje, które nigdy nie posiadały na nie hipoteki.
Bezkarnie wyłudziły od podatników pieniądze na pomoc (bailout) dla instytucji finansowych, których kierownictwo ciągle nie przestaje otrzymywać lukratywnych premii.
Utrwaliły w miejscach pracy nierówności i dyskryminacyjne praktyki (oparte o kryteria wieku, płci, rasy, tożsamości i orientacji seksualnej).
Przez szereg różnych zaniedbań doprowadziły do skażenia źródeł żywności, a przez monopolizację rolnictwa zachwiały jego podstawami.
Wzbogaciły się na torturowaniu, przetrzymywaniu w niewoli i okrutnym traktowaniu niezliczonych ilości zwierząt – praktyki te ciągle są przed nami ukrywane.

Kara

KARA WALKER

Otwarcie wystawy: 3 października 2011, godz. 18.00
Wystawa czynna do 15 stycznia 2012
Kurator: Milada Ślizińska
Galeria 2



Wystawa Kary Walker jest pierwszą w Polsce prezentacją twórczości jednej z najbardziej znanych współczesnych artystek amerykańskich. Kara Walker porusza w swoich pracach trudny temat historii Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych. Odnosi się do kwestii tożsamości rasowej, władzy, seksualności i przede wszystkim wykluczenia społecznego, które mimo historycznego charakteru wciąż rezonują we współczesnym społeczeństwie. Kara Walker opowiada historie z czasów niewolnictwa, inspirując się formą teatru cieni – jej prace przybierają formę obrazów, rysunków, animacji, świetlnych wideoinstalacji i monumentalnych sylwetowych wycinanek. Kara Walker mówi o przemocy i rasizmie w sposób zabawny i przerażający, elegancki i drastyczny zarazem, a jej prace zawsze przykuwają uwagę widza.

Na wystawie Kary Walker oprócz wielkoformatowej intalacji Darkytown Rebellion (2001), klasycznej dla jej twórczości swoistej wycinanki nawiązującej do teatru cieni, prezentowanych jest pięć z ogólem wszystkich sześciu filmów wideo zrealizowanych przez Artystkę, którymi są: „Fall Frum Grace, Miss Pipi's Blue Tale” (2011), „Six Miles from Springfield on the Franklin Road” (2009), „...calling to me from the angry surface of some grey and threatening sea” (2007), „8 Possible Beginnings or: The Creation of African-America, a Moving Picture by Kara E. Walker” (2005), „Testimony: Narrative of a Negress Burdened by Good Intention” (2004).

Wystawa Kary Walker w CSW Zamek Ujazdowski jest również pretekstem do podjęcia debaty na temat obecności tematów seksualności i przemocy w polskim życiu społecznym; dyskusji o rasizmie i wykluczeniu społecznym. Prace Kary Walker to rodzaj sprawdzianu z tolerancji dla każdego kraju, w którym pokazywana jest twórczość artystki.

W 1997 prace Kary Walker znalazły się na Biennale Whitney Museum w Nowym Jorku, a w 2009 na Biennale Sztuki w Wenecji. W wieku 27 lat została najmłodszą stypendystką Fundacji MacArthura. W 2002 reprezentowała Stany Zjednoczone na Biennale w Sao Paulo. Jej prace znajdują się w kolekcjach największych muzeów: Solomon R. Guggenheim Museum, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Tate Gallery w Londynie, Centro Nazionale per le Arti Contemporanee w Rzymie, Deutsche Bank we Frankfurcie. W 2007 można było zobaczyć jej retrospektywną wystawę zorganizowaną przez Walker Art Centre Kara Walker: My Complement, My Oppressor, My Enemy, My Love, prezentowaną później w Whitney Museum of American Art.
Kara Walker (ur. 1969 w Stockton, Kalifornia) obecnie mieszka i pracuje w Nowym Yorku, jest profesorem na Columbia University.


4 października, godz. 18.00, Sala Kino/Audytorium
Kara Walker, The art of Kara Walker in an age of race fatigue, wykład

Organizatorzy: Fundacja f.o.r.t.e., Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

15 września 2011

MIEJSCE RZEŹBY

MIEJSCE RZEŹBY - KONFERENCJA!
Konferencja naukowa

Planowany termin: 27–28 października 2011 roku, Orońsko

5 września 2011

“Stan Rzeczy”

Interdyscyplinarne pismo “Stan Rzeczy”, wydawane przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, zaprasza do nadsyłania tekstów z zakresu szeroko rozumianych nauk społecznych i humanistycznych.
Czwarty numer “Stanu Rzeczy” będzie poświęcony wzajemnym relacjom pomiędzy sztuką a nauką. Pole dyskusji będą wyznaczały następujące pytania:

3 września 2011

Call for paper proposals >> Fluxus International: Reception, Interpretation, Appropriation.

ACS Paris, July 2-6, 2012:

Call for paper proposals for panel on
Fluxus International: Reception, Interpretation, Appropriation.

Panel Description:

This panel invites explorations into the transnational flow of Fluxus practitioners and practices and their codification in art historical narratives. As a small but global network of visual artists, composers, filmmakers and performers under the leadership of self-appointed 'Fluxus Chairman' George Maciunas in the 1960s and 1970s, the loosely knit Fluxus collective shared a common anti-art anti-establishment sensibility, yet often produced profoundly diverse opinions and practices in their local variations. Emerging as a movement in New York and initially guided by Maciunas' Fluxus Manifesto of 1963, the reverberations of Fluxus bred concurrent activities in Japan, Europe and beyond, strengthening the ties between the New York art world and global locations. Yet the local activities and legacies of Fluxus practitioners, and the contribution of women to Fluxus activities are often limited to the periphery of museum collections and art history. Half a century later, Fluxus has transformed from a radical and disperate movement into a historicized avant-garde represented in museums and collections which often interpret the movement via localized versions of the Fluxus legacy. How were Fluxus activities developed and received internationally? How are Fluxus activities interpreted in relation to local practice? What is the relevance of Fluxus to contemporary artists? How has the legacy of Fluxus and its practitioners been appropriated by local art historical narratives? Contributions exploring the Fluxus activities of women in Japan and East-Central Europe are particularly welcome. Papers may be either historical or theoretical in method.

Possible Themes:

-international interpretations and local receptions of Fluxus feminisms
-institutional challenges presented by Fluxus objects and ideologies
-absorption of international Fluxus networks (Japan, Central and East Europe) by dominant art histories
-appropriation of Fluxus in national art historical narratives
-transnational Fluxus histories
-Fluxus and emerging global markets
-aesthetic legacy of Fluxus in contemporary art

Please submit at 250-word abstract and short bio by September 25th, 2011
to Inga Untiks, York University
inga.untiks@gmail.com

25 sierpnia 2011

Alfabetyzm wizualny. Teoria i praktyka


Wydział Edukacji Artystycznej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, Instytut Socjologii UAM oraz Polski Komitet Międzynarodowego Stowarzyszenia Wychowania przez Sztukę InSEA serdecznie zapraszają do wzięcia udziału w ogólnopolskiej konferencji naukowej zatytułowanej Alfabetyzm wizualny. Teoria i praktyka, która odbędzie się 19 i 20 stycznia 2012 w Domu Pracy Twórczej i Wypoczynku UAM w Obrzycku.

Zgłoszenie, za pośrednictwem formularza oraz abstrakt wystąpienia (1000 znaków) przesłać drogą mailową na adres: zgloszenia@alfabetyzm-wizualny.pl do dnia 31.10.2011.

Akceptacja referatu zostanie potwierdzona do dnia 15.11.2011.



Przewiduje się publikację wygłoszonych podczas konferencji prac po uzyskaniu pozytywnej opinii recenzentów w formie artykułów w czasopiśmie naukowym (9 pkt. MNiSzW) oraz publikację zwartą pod redakcją (3 pkt. MNiSzW).


Alfabetyzm wizualny (ang. visual literacy) to najogólniej ujmując umiejętność „czytania” i interpretacji komunikatów obrazowych, ale też zdolność do ich tworzenia oraz posługiwania się nimi. Umiejętność, którą definiowano w różnorodny sposób, uwzględniający specyfikę dyscyplin posługujących się tym pojęciem oraz wpisujących odczytywanie obrazów w szersze procesy edukacyjne, semiotyczne, komunikacyjne czy społeczne.


Wieści ze świata.


Agata Kleczkowska to najmłodsza artystka, z którą nawiązał stałą współpracę dom aukcyjny Abbey House S.A. Malarka od 2007 roku studiuje w pracowni Leona Tarasewicza na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.


Agata Kleczkowska, bez tytułu, 2010, olej, akryl, płótno

15 sierpnia 2011

make it easy

Stowarzyszenie Rozwoju "Inspiracje" i Teatr Kontemplujący zapraszają na IV edycję konkursu na scenariusz sztuki współczesnej!
Nagrodą główną jest realizacja zwycięskiej sztuki przez Teatr KontemPlujący. Laureaci otrzymają również nagrody rzeczowe.
Konkurs jest szansą dla osób o zdolnościach literackich na wypromowanie własnej twórczości.

Termin nadsyłania prac przedłużono do 25 sierpnia 2011 r.

9 sierpnia 2011

Rozmowy z Trenerami

jestem wróciłam na trochę zostawiłam Dingo samemu sobie
robię warsztaty z dziećmi z czegoś na czym się nie znam

po prostu umożliwiam dzieciom zrobienie projektu, nie tracąc entuzjazmu
najważniejsze to nie przeszkadzać

chyba większego profesjonalizmu sie ode mnie spodziewali,
tzn. ludzie organizatorzy, nie dzieci
trudno, żebym była maksymalnie profesjonalna w czymś, co robię pierwszy raz > profesjonalizmem jest zaś to, że jednak robię to i jakoś mi się udaje

tak twierdzą moi koledzy i dzieci

co do Londynu, mam podobne odczucia jak Bauman patrząc na kolesi wynoszących ze sklepu play station ludzie marzą o produktach a tu proszę, wreszcie można je wziąć

nie nadążam za światem
a moje dzieci chcą robić animacje o krwiożerczych żelazkach
jak to dzieci
one nie mają problemów z makabrą

a co będą żarły te żelazka?
jutro zobaczymy


Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą
Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo
Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość.
Łona

Londyn skomentowany

Od kołyski do trumny trenuje się nas i musztruje, abyśmy przyjmowali sklepy za apteki wypełnione medykamentami leczącymi, a przynajmniej łagodzącymi, wszelkie dolegliwości i bolączki własnego i wspólnego życia. Sklepy i zakupy nabierają zatem iście eschatologicznego wymiaru. Supermarkety, zgodnie z głośnym bon mot George’a Ritzera, są naszymi świątyniami; a tym samym - dodam - listy zakupów są naszymi brewiarzami, a spacery po „shopping malls”, czyli zakupowych deptakach, są naszym pielgrzymowaniem. Odruchowe nabywanie nowych przedmiotów i pozbywanie się dawniej nabytych, o atrakcyjności nadwątlonej już przez pojawienie się nowych pokus na półkach sklepowych, wzbudza w nas najgorętsze z emocji. Pełnia konsumenckiej rozkoszy oznacza pełnię życia. Kupuję, więc jestem… Kupić czy nie kupić, oto jest pytanie…
Dla wybrakowanych konsumentów, owych „nie-posiadaczy” dnia dzisiejszego, odsunięcie od zakupów jest jątrzącą i ropiejącą raną i upokarzającym brzemieniem niespełnionego życia, a zatem własnego niezgulstwa i niewydolności; braku nie tylko i nie tyle przyjemności, co ludzkiej godności i sensu życia. W ostatecznym rozrachunku – braku lub niedostatku człowieczeństwa i jakiejkolwiek innej podstawy do własnego do siebie szacunku jak i szacunku ze strony innych wokół.

Zygmunt Bauman 
Tekst ukazał się na stronie „Social Europe Journal”.
Więcej


Spacer... A respekt dla tajemnicy? W świecie designu nie da się żyć!

Ktoś nieustająco pozwala na to, aby nasze miasta w niekontrolowany sposób niszczyły krajobraz, przyrodę, tradycyjne ścieżki, aleje, wioski, młyny, kręte strumyki czy potoki, żeby zamiast tego wszystkiego budowano jakąś gigantyczną aglomerację, która sprawia, że życie staje się anonimowe, zrywa sieci naturalnych więzi społecznych i swym internacjonalistycznym uniformizmem atakuje wszelką wyjątkowość, tożsamość czy różnorodność. A jeśli nawet ktoś usiłuje nawiązać do czegoś miejscowego czy oryginalnego, to i tak wygląda to podejrzanie, bo można natychmiast rozpoznać, że chodzi o zwykłą podróbkę stworzoną w oczywistym celu. Powstaje nowy typ już wcześniej opisanego zjawiska: bezbrzeżna wspólnota konsumpcji rodzi nowy typ samotności.
(...)
Wraz z kultem wymiernego zysku, oczywistego postępu i namacalnych korzyści znika jednak respekt dla tajemnicy. A wraz z nim także pokorny szacunek do tego wszystkiego, czego nigdy nie zmierzymy i nie poznamy. Znikają też bolesne pytania odnoszące się do nieskończoności i wieczności - tych do niedawna najważniejszych horyzontów naszych poczynań.

Zupełnie zapomnieliśmy o tym, co wiedziały wszystkie poprzednie cywilizacje: że nic nie jest oczywiste.
(...)
Trzeba się wciąż dziwić i zastanawiać się nad nieoczywistością rzeczy.


Václav Havel
Przemówienie wygłoszone 10 października 2010 roku w Pradze podczas otwarcia konferencji Forum 2000
Więcej

8 sierpnia 2011

Na szczęście pojechałam. O pojechaniu i innych zdarzeniach symultanicznych.

Mój przyjaciel poeta napisał na swojej stronie FB: Stało się. Jutro na polski Woodstock. Dziś rozłożyłem w ogródku namiot, który ostatni raz rozbijałem w Ostrzycach w 1991. Cały jest.

Cieszę, że ten czar nieustannie silny. Każdy kto pojedzie mówi jedno: Żałuję, że dopiero teraz.
Atmosfera niezwykła. To się trudno opisuje. Siedemnasty raz to się dzieje i działa. Wbrew wszystkiemu.

Pojechaliśmy z Dingo ponownie, to jest nasze miejsce. Poznaliśmy się 6 lat temu na Woodstocku w innym świecie jako inni ludzie. Miałam dready do pasa i marzenia o ślubie na tratwie. Dingo w roli mistrza ceremonii co roku wprowadza nowych z zapałem i entuzjazmem. Odkąd pojechał pierwszy raz, nie opuścił żadnego. 
Choć kurz przeszkadza z roku na rok bardziej. Włosy mam ochotę umyć średnio co 10 minut, dużo czasu wciąż wypełnia muzyka. Wielość Niewygód nie przekłada się na Intensywność Inputu jaki dostaję. Jestem wyskakana i szczęśliwa. Gentlemen wzruszył, nawet Dingo dziwił i we mnie wpatrywał taką wzruszoną.

Nie wstydzę się brudasów i kiedy mogę, to jadę. Przynajmniej nie szaleję za designem.


Tymczasem symultanicznie umarł Andrzej Lepper i Roman Opałka. Przeżywam po swojemu śmierć ludzi. Nie będę pisała zbyt dużo. Żyję w równoległym świecie do już równoległego.
Koniec obrazów liczonych. Koniec to koniec.


"Wiele różnych rzeczy uprawiałem, wielu poszukiwałem przed moim "programem". Byłem bliski samobójstwa, większość spraw nie miała dla mnie sensu – malarstwo, może nawet i życie. "Takiej dostał dziwnej manii, że chciał tylko od Stefanii", jak żartobliwie mówił Tadeusz Boy-Żeleński.
W moim przypadku skończenie obrazu jest definicją diabolicznie doskonałą. To śmierć decyduje o skończonym obrazie. Mój "Detal", który jest częścią całości, zawsze jest nieskończony. Kiedy kończę jeden z "Detali", natychmiast mam przygotowany następny do malowania. Jest tylko jeden moment, zresztą bardzo śmiesznie dramatyczny, że przy przenoszeniu obrazu może mnie szlag trafić. Ale byłoby to już diabelską złośliwością."

Mike Urbaniak napisał sobie
Z Romanem Opałką rozmawiał Robert Swaczyński
Make the world to believe in you and to pay heavily for this privilege. Gilbert & George

Szukaj na tym blogu